Bloog Wirtualna Polska
Są 1 095 002 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
monitoring pozycji

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

O moim bloogu

Jeszcze niedawno uczyłam się, krok po kroku odzyskiwać swoje życie. Udało się! A co teraz? No nie mam pojęcia co z tym „odzyskanym” zrobić:) Więc znów uczę się… i tak do k...

więcej...

Jeszcze niedawno uczyłam się, krok po kroku odzyskiwać swoje życie. Udało się! A co teraz? No nie mam pojęcia co z tym „odzyskanym” zrobić:) Więc znów uczę się… i tak do końca. Jakieś korepetycje z życia by się przydały:)

W razie potrzeby kontaktu:

rodorek@wp.pl

schowaj...

Cyferki:)

Odwiedziny: 3589991
Wpisy
  • liczba: 1197
  • komentarze: 30221
Bloog istnieje od: 1564 dni

Horoskop

Wodnik

Czeka Cię ważna rozmowa i pod koniec dnia o tym się dowiesz. Propozycja dotycząca Twojej pozycji zawodowej będzie dla ciebie ,,powalająco" korzystna. Najwyższy czas uważać na sprawy intymne i na huśtawki hormonalne, które szczególnie mogą dać się we znaki. Być może wizyta u lekarza przyczyni się do poprawy zdrowia.

więcej na horoskop.wp.pl

Lubię to

Kategorie

Zamek w Tucznie, jego legenda i tajemnice

sobota, 22 września 2012 16:04
Skocz do komentarzy


Tuczyński zamek zbudowany został w 1338 roku i przez długie lata był własnością  rodu Wedlów-Tuczyńskich. Początkowo służył jako budowla obronna, a dopiero późniejsze przebudowy nadały zamkowi charakter rezydencji. Ale dalsza historia nie była już dla niego tak łaskawa. Dwukrotnie popadał w ruinę. Pierwszy raz w pierwszej połowie XIX w. kiedy to nie mając właściciela przechodził z rąk do rąk. A potem, w czasie II wojny światowej, kiedy to został włączony jako jedno z ogniw umocnień Wału Pomorskiego. Pięknie odrestaurowany w 1976 roku pozostaje pod opieką  Stowarzyszenie Architektów Polskich.

 

Oprócz niewątpliwych walorów architektonicznych zaletą zamku jest jego położenie. Zamek otacza park pełen starych, potężnych drzew oraz fosa, której wody przepływają z jeziora Tuczno do jeziora Zamkowego. Spacerując ścieżkami wydeptanymi przez dawnych właścicieli zamku i ich gości, oprócz śpiewu ptaków i melodii wygrywanych przez wiekowe drzewa, można usłyszeć...turkot kołowrotka. A spoglądając w okienko najwyższej wieży, zobaczyć migające, tajemnicze  światełko. To biała dama przypomina o swojej wielkiej, nieszczęśliwej miłości.

 

Dawno, dawno temu, jeden z właścicieli tuczyńskiego zamku pojął za żonę cudnej urody pannę. No cóż nie samym pięknem człowiek żyje. Młody mąż wyjeżdżał często w delegacje, o przepraszam do Krakowa w interesach. A w tym czasie młoda, piękna żona nawiązała romans z młodym sokolnikiem. Spotykali się w jednej z komnat we wschodniej wieży, gdzie pani dla niepoznaki kazała ustawić swe krosna i kołowrotek. Jednego razu, po powrocie pana na zamek, urządzono na jego cześć polowanie na ptactwo wodne. Wtedy to przez pomyłkę (?) został śmiertelnie ugodzony sokolnik. Rozpacz młodej pani nie miała granic. Zamknęła się w komnacie na wieży, nie dopuszczając do siebie nikogo. Jakiś czas potem znaleziono ją martwą. Ponoć sama zadała sobie śmierć wypijając truciznę. Od tego czasu w zamku dzieją się dziwne rzeczy. Zza zamkniętych drzwi komnaty na wieży dochodzi turkot kołowrotka, a przez okienko widać migocące światełko. W nocy spotkać można na zamkowych korytarzach dwie zjawy: młodej kobiety w bieli i giermka z sokołem ubranego w zielony strój myśliwski...

 

Przemierzając ten uroczy zakątek znajdą w nim ucztę dla ducha miłośnicy dawnej architektury i starych legend, nie mówiąc już o przepięknych widokach, które zapierają dech w piersi...

 

 

Fragment fosy otaczającej zamek


Ale to nie wszystko. Zaintrygowała mnie informacja Vehuan o dziwnych zjawiskach w Tucznie. Pogrzebałam troszkę w necie, „podskoczyłam” do biblioteki, podzwoniłam, a na koniec zebrałam wszystko „do kupy”.

 

W parku otaczającym zamek znajduje się tzw. oficyna pałacowa, nazywana też pałacykiem myśliwskim, niestety nie dotarłam tam podczas zwiedzania zamku Wedlów - 2 lata temu. Jest to budowla wzniesiona w połowie XIX wieku w stylu klasycystycznym. Obecnie mieści się tam hotel, który nazywany jest pałacem Sapetów, od nazwiska obecnych właścicieli. Cały teren na którym znajdują się te dwie budowle został dokładnie zbadany przez radiestetów, a ci potwierdzają niesamowitą moc tego miejsca. Nie będę ciągnąć tego wątku, może napiszę coś więcej jak tam pojadę ponownie i odczuję na własnej skórze:)

 

Niemniej przy okazji „szperania” dowiedziałam się o innej bardzo ciekawej sprawie, która wydarzyła się w Tucznie w ostatnich dniach II wojny światowej. Historia nie jest wyssana z palca, bo mówili o niej naoczni świadkowie, a ich „zeznania” pokrywają się.

 

W 1945 roku do pałacu w Tucznie przybył dziwny orszak. W jego skład wchodziły samochody pancerne, które eskortowały tajemnicza srebrną ciężarówkę. Eskorta składała się z około 100 SSmanów. Dowodził nimi oficer nazywany przez podwładnych olbrzymem - miał ponad 2 metry wzrostu. Z opisu naocznego świadka był nieproporcjonalnie zbudowany. Pierwsza najbardziej charakterystyczną rzeczą jaka dało się zauważyć były jego długie ręce oraz szary kolor skóry, twarz zasłaniał podniesiony kołnierz i nasunięta na twarz czapka, jednak mimo tego widać było jego zeszpeconą twarz. Najbardziej interesowały go podziemia znajdujące się pod majątkiem – łączyły one kolejką podziemną cegielnię, gorzelnię, powozownię oraz grobowce rodziny Wedemeyerów. Właśnie w jednym z tych grobowców złożono kryształowe trumny. Jedno z ciał było widoczne – była to młoda kobieta, cała pokryta szronem. Owe trumny przypominały raczej sarkofagi. Wejście na tereny pałacowe zostało zamknięte – mogli tam przebywać tylko Niemcy. Polskich robotników rolnych SSmani wyprowadzili za mury majątku i tam prawdopodobnie rozstrzelali.


Stajenny otrzymał rozkaz by przygotować konie do drogi. Na wozy pakowano skrzynie, SSmani zakładali cywilne ubrania. Od młodego żołnierza stajenny dowiedział się że to, co Niemcy mają w skrzyniach może odmienić losy wojny. Tego samego dnia wieczorem ów żołnierz został rozstrzelany wraz z właścicielem pałacu. Niemcy w wielkiej panice opuścili majątek zabierając tylko skrzynie na wozach konnych, pozostawiając sarkofagi w grobowcach (żyje jeszcze naoczny świadek, który w latach 60 w poszukiwaniu skarbów włamał się do grobowca, w którym stały owe kryształowe trumny). Dzieła zniszczenia dokonali żołnierze Rosyjscy poinformowani o owym znalezisku, pracownicy PGRu zaś zrównali cmentarz z ziemią. Podziemne korytarze zostały zawalone, cegielnia zalana wodą.

 

Świadkowie z tych terenów opowiadają o dziwnych zjawiskach, którym towarzyszą niezidentyfikowane obiekty latające. Ile w tym prawdy? Nie wiem, ale komuś wierzyć trzeba, prawda…?:-) Dla mnie niewyjaśnioną zagadką pozostaje ta srebrna ciężarówka. Po co ładowali skrzynie na wozy konne, skoro mieli ciężarówkę?

Dodam jeszcze, że kilka lat temu stacjonowały tam wojska Amerykańskie penetrujące miejscowe tajemnice.

 

Intrygująca, pełna niewyjaśnionych zagadek historia ale przecież tylko jedna z wielu. Zastanawiam się ile jeszcze takich magicznych, niesamowitych, pełnych tajemnic miejsc znajdziemy w Polsce?

 

Tuczno, powiat Wałcz leży w woj. zachodniopomorskim, w odległości:

Choszczno 18 km, Barlinek 22 km, Gorzów Wielkopolski 35 km, Poznań 150 km, Szczecin 110 km.





Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 08 września 2013 15:17

    Kochana, pomyliłaś w tej opowieści 2 tuczna: to w zachodniopomorskim z tym koło strzelec krajeńskich. I wyszedł taki misz masz. Sapetowie to strzelce krajeńskie a opowiesc o sokolniku i zdjecia to tuczno krajenskie.

    autor mieszkanka Tuczna

  • dodano: 04 lutego 2013 1:28

    BARDZO MILE ORAZ CIEKAWE MIEJSCE POZDRAWIAM PANA PRZEWODNIKA

    autor jANO

  • dodano: 20 stycznia 2013 22:25

    rododorku, zle odrobiłaś lekcje i wprowadzasz ludzi w błąd! W Polsce jest kilka miejscowości o nazwie Tuczno.W jednej z nich,w Tucznie Krajeńskim tam gdzie jest zamek Wedlów-Tuczyńskich wychowałam się i długo tam mieszkałam. Z grubsza opowiedziana przez Ciebie historia się zgadza, ale tylko do momentu legendy z sokolnikiem. Natomiast pod zamkiem mieścił się tylko schron bojowy w czasie II wojny św, a w zamku był niemiecki lazaret wojskowy. Żadnych sztolni, podziemnych cegielni, wozowni nie było.Tylko zdjecia są z tego Tuczna.
    Natomiast zespół zamkowo- pałacowy Wademayerów znajduje się
    w miejscowości Tuczno k/ Strzelec Krajeńskich i tam też jest pałacyk myśliwski. I te odległości od Szczecina i Gorzowa podałaś dla Tuczna k /Strzelc Krajeńskich.
    Natomiast oba obiekty są ciekawe i warte odwiedzenia.

    autor dzentelmen210@wp.pl

    blog: qwerty123456

  • dodano: 11 stycznia 2013 23:51

    Przyjechaliśmy do Tuczna z Niemiec 9. maja 1945r , zamieszkaliśmy w domku w okolicach Zamku przez kilka miesięcy, ojciec następnie wrócił z centrali i zabrał nas do biedy pod Warszawą , mama ilekroc wspominała Tuczno zawsze płakała.

    autor Mr.Ed.

    blog: Szczecin, egolus@wp.pl

  • dodano: 29 września 2012 10:19

    Wiara w zabobony i gusla- (wymyślaja je ludzie chciwi bez sumien którzy chca panować nad umysłami innych, to swoistego rodzaju szantaż emocjonalny z którym delikatni i wrażliwi sobie nie radzą )jest niebezpieczna ,samo słowo magiczny i tajemniczy wzbudza we mnie niechęć

    autor lwinaM

  • dodano: 26 września 2012 10:24

    Podziwiam Cię Rodorku,do tematów podchodzisz i pasją i zawodowo.Ileż to historii i tajemnic skrywają zamki,pałace...

    autor maria

    blog: mariaszlosman.blog.pl

  • dodano: 24 września 2012 20:44

    bardzo ciekawe

    autor gangster

    blog: http://zdrowefinanse.blox.pl/html

  • dodano: 24 września 2012 20:42

    Bardzo interesująca historia- dzięki.
    Pozdrawiam serdecznie.

    autor 1beam

    blog: ejbpm.bloog.pl

  • dodano: 24 września 2012 15:13

    super historia, podoba mi się :)
    Zapraszam do siebie :)

    autor madzia4562

    blog: plamawspomnien.bloog.pl

  • dodano: 24 września 2012 14:43

    Wiesiu, pewnie, że możesz:) Dzięki! Ja nie mam konta na facebooku.

    autor rodorek

    blog: rodorek.bloog.pl

  • dodano: 24 września 2012 10:43

    Sara-Maria chyba intuicyjnie wyczuła, że pałac Sapietów w Tucznie jest również od/nawiedzany przez UFO i tajemnicze świetlne kule. Pałac, jak wieść niesie, gości duchy dramatycznych postaci niegdyś zamieszkujących to miejsce. Mam nadzieję, że nie zdradzę tajemnicy, jeśli napiszę, że właściciel pałacu jest, tak jak samo miejsce, postacią bardzo "ezoteryczną", z którym rozmowa na pewno nie będzie czasem straconym. Zapewne dlatego organizuje w swojej siedzibie kursy naturoterapeutyczne, radiestezji, obserwacji UFO itp.
    Po salonach pałacu można odbyć wirtualny spacer wpisując do wyszukiwarki "pałac Sapietów".

    Już na koniec, Rodorku, czy mogę Twój wpis wrzucić do Facebooka"?

    Zarówno dla bardzo ciekawego i równie ciekawie napisanego tekstu jak i dla zdjęć.

    Pozdrawiam i dziękuję,


    autor Vehuan

    blog: http://Poszukaj.bloog.pl

  • dodano: 24 września 2012 9:34

    Takie historie zawsze pozostawiają wielki niedosyt...bo tajemnice owiane nutką wyobrażni pobudzają ją jeszcze bardziej...a moze to nie jest wyobraźnia...Pieknie tam.
    Pozdrawiam=)

    autor lilijka

    blog: room23a.bloog.pl

  • dodano: 24 września 2012 9:17

    Zamek piękny, jak widzę nawet całkiem spory. Dobrze, że znajduje się pod fachową opieką, dzięki czemu jeszcze przez długie lata będzie cieszył oczy i wzbudzał podziw.

    autor notaria

  • dodano: 24 września 2012 8:25

    Wiedza Pani jest imponująca, podziwiam i żałuję, że tak daleko od siebie mieszkamy. Byłaby Pani świetnym przewodnikiem:)

    autor Żółwinka

  • dodano: 23 września 2012 22:00

    Ważne, ważne... ja tylko miły Krzysiaczku ostatnio podczytuję, ale na bazgraninę czasu mam maleńko...wybacz...

    autor gordyjka

  • dodano: 23 września 2012 20:34

    Rzekłabym nawet, że to mroczna historia :)) Szczerze mówiąc nie lubię czegoś takiego, zawsze mam w sobie strasznego stracha, kiedy to mam iść zwiedzać jakikolwiek zamek... :D A tereny, rzeczywiście śliczne :)) Pozdrawiam!

    autor kasia

    blog: kasia91.bloog.pl

  • dodano: 23 września 2012 19:14

    Jestem zaskoczona Twoimi informacjami. W każdym przekazie lubi być coś z prawdy.
    Post jak zwykle bardzo interesująco napisany.
    A może było tam UFO?
    Serdecznie pozdrawiam

    autor Sara-Maria

    blog: sara-maria.bloog.pl

  • dodano: 23 września 2012 14:44

    To ci historia! międzynarodowa!Myśle jednak, że ktoś pusciłby farb, gdyby coś:))
    Pomordowanych żal:(

    autor czesia

    blog: objazdowy.bloog.pl

  • dodano: 23 września 2012 13:24

    Rzeczywiście, jedna po drugiej historie niesamowite.
    Każdy zamek ma jakąś swoją 'białą damę'.
    Druga historia wydaje mi się bardziej nieprawdopodobna od pierwszej.
    Osobiście nie wierzę w UFO ani w żadne niesamowite możliwości Amerykanów. Są zdecydowanie przereklamowani. A może ja po prostu ich nie lubię No, nie wiem, historia wydaje się nieprawdopodobna. Ale....prawda czasem dziwniejsza bywa od bajki
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    autor Jolanta

    blog: blogjoli1.bloog.pl

  • dodano: 23 września 2012 12:28

    Znowu magicznie:)

    autor heurek

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 25 kwietnia 2014